Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2016

Seria Hearts of Iron

Hearts of Iron, zwany w skrócie hoi. Kto nie grał w gry z serii Europa Universalis ?
Wspaniała seria, spędziłem przy niej wiele godzin, dobrej zabawy. Ale dziś omówimy sobie gry z serii EU ale oparte na XX wieku Hearts of Iron.
Kiedy patrzysz jak kolega gra w HOI-a i wiesz, że zrobił byś inaczej.

Pierwszy hoi był przetarciem szlaków dla tej serii. Inne czasy, czasy gdzie gospodarka nie polegała na zbieraniu dukatów za które kupowaliśmy najemników czy rozbudowywaliśmy prowincję.
Cóż za 3 dni (6 czerwca)  premiera HOI IV.

niedziela, 10 stycznia 2016

środa, 26 sierpnia 2015

#1 Gry MMO F2P - Tactical Intervention

Tactical Intervention - Czyli MMOFPS a'la CS

Zdjęcie pochodzi ze Steam

Podobnie jak z produktami Apple w grach jest moda na CS:GO. Osobiście w CS:GO nie grałem jeszcze, ale przymierzam się do kupienia. Za to grałem w CS: Nexon Zombie.
Jest to oparte o CS 1.6 z kilkoma zmianami. 
Ale dzisiaj nie o CS:NZ a o ciekawej produkcji, czyli Tactical Intervention.

piątek, 26 czerwca 2015

#2 Gra - The Matrix: Path of Neo


Ostatnio obejrzałem trylogię Matrixa i tak sobie pomyślałem... pograł bym w grę. Pamiętam dobrze dwie gry Enter The Matrix i Matrix: Path of Neo.

niedziela, 31 maja 2015

Dlaczego gry wciągają i uzależnienia

Nie mam na myśli uzależnienia. Bo tutaj należy to rozróżnić.
Uzależnienie to stopień w którym "żyjemy" grą. Myślimy o niej, planujemy nasze posunięcia w grze, nie możemy od niej się oderwać. Czasem w dosłownym znaczeniu tego słowa. Wciągnięcie to kontrolowany jeszcze etap kiedy uruchamiamy grę na godzinkę a wyłączamy po 3-4 godzinach.
Ja tak ostatnio tj. wczoraj 30 maja o 21:30 tak chyba bardziej 21:40 uruchomiłem sobie Skyrim-a. A tak na godzinkę pomyślałem. Wciągu dnia były burze to zależało mi by dokończyć jednego questa.
Wyłączyłem Skyrima chwile po powrocie siostry. Była na ognisku i wróciła tak chwilę po pierwszej w nocy. Jeżeli dobrze pamiętam wyłączyłem grę ok. 1:20... .
Zastanawiało mnie, co jest takiego, że niektóre gry wciągają a inne, są takim zwykłym relaksem. Pogram pogram i wyłączę.
Dla porównania, dla ukazania takiej innej gry, która jest ostatnio popularna, a również potrafi wciągnąć. Agar.io, jest prostą grą internetową. Grafika prosta, brak dźwięku, grywalność... bije na głowę wszystko.
Dlaczego podałem agar.io ?
Ktoś może powiedzieć, że Skyrim ma piękną grafikę. Super ścieżkę dźwiękową. I to wszystko jest prawdą.
Ale jak podałem, agar nie ma super grafiki, nie posiada dźwięku a wciąga jak dobry film, dobra książka.

czwartek, 21 maja 2015

Czemu następuje patologia u młodych ludzi ?

Inaczej niż zwykle, wpis bardziej lekko psychologiczny. Bo ciekawi mnie zjawisko, patologi jakie następują ostatnimi latami. I pytanie głównie dla czego to ma miejsce. Rozumiem, że ktoś może powiedzieć "A to modne", "Bo tak jest na zachodzie" albo "To wina gier". W pewnym sensie to te 3 odpowiedzi są poprawne.
  1. To jest modne, picie alkoholu, palenie papierosów czy branie narkotyków. To jest modne. Przynajmniej za mojej obecności w gimnazjum, była moda.
  2. Czy na zachodzie tak jest ? To nie wiem, ale jeżeli rozumiemy pod pojęciem "zachód" to kulturę z USA pod postacią gier, muzyki i filmów to możemy śmiało stwierdzić o modzie.
  3. Narkotyki i gra ? Hmmm... mi na myśl przychodzi seria gier GTA. Ale to tylko rozrywka i oczywiście wielka krzywda w psychice dziecka kiedy nie odróżnia tego czy jest to tylko gra czy raczej... symulator który pokazuje, że tak można żyć. 
Lecz mi wydaje się, że problem jest nie w grach, muzyce czy generalnie tej kulturze która jest dla mnie w pełni obca. Jeżeli mogę nazwać to kulturą. To jak pisałem, problem nie w tym, problem leży głębiej. Ci ludzie nie mają co robić. Najgorzej jest jak masz czas wolny, ale nie masz na co go spożytkować, wtedy rodzą się głupoty. Dla tego sięga się po narkotyki, czy już w gimnazjum po alkohol albo papierosy. Bo nie mają hobby. A pod hobby rozumiem więcej niż poczytać, hobby to coś co Cię ma pochłaniać, czemu masz się oddać w wolnym czasie. Jeżeli ono nie wystąpi, człowiek nie ma co robić i dla tego czasem sięga po głupoty.
Jest jeszcze jedna rzecz, która od zawsze mnie interesowała, mianowicie kwestia, gdzie podziewają się rodzice takiej młodzieży ? Ale to nie na ten wpis, choć jest wg. mnie to ciekawa kwestia, bo przecież w zdrowej rodzinie, jak by dzieciak przyszedł pijany, albo rodzice dostrzegli by objawy palenia przez niego papierosów raczej by zareagowali.
Oczywiście patologię też można z domu wynieść, lecz w większości są to przypadki, gdzie to powstaje w nich a nie wynoszą tego.

Dzisiejsze czasy, są o tyle smutne, że nie ma co w nich robić. I młody człowiek błądzi w nich. Jak przeglądam zdjęcia z 80 czy 90 jak w tamtych dekadach się żyło, to w ciągu 30/20 lat zmieniło się wszystko drastycznie.

Ratunkiem dla takich młodych ludzi jest właśnie znalezienie lub pomoc w znalezieniu im hobby, najlepiej by wymagało ono odrzucenia poprzedniego stylu życia. Jeżeli taki młody człowiek polubi coś w co musi inwestować czas i niewielkie kwoty, będzie dawało mu to przyjemność, a tego szukamy, w hobby. Przyjemności.

A sięganie po narkotyki, alkohol czy papierosy jest łatwiejsze, bo łatwiej znaleźć innych ludzi również z tym samym problemem. A jak wiemy, człowiek jest w większości istotą stadną.
Kiedy już się zejdą tacy ludzie, tylko pogłębią swój stan. Ciekawe jest to, że staje się to dla nich właśnie takim stylem życia które daje im przyjemność. Bo jest proste, najprostsze z możliwych.

Wcześniej wymienione środku przekazu jak gry, filmy i muzyka tylko pogłębiają stan i świadomość, tego kim się obecnie jest. Według mnie rodzice którzy dostrzegają u swoich dzieci takie problemy, powinni ingerować jak najszybciej, by uchronić dziecko. Jednym wyjściem jak pisałem, jest zajęcie jego czasu, lecz czymś przyjemnym, nie danie mu np. modelu samolotu do sklejenia i kazać to robić, nie realizować swoje ukryte fantazję z dzieciństwa np. filatelistykę i realizację ich na dziecku.
Hobby musi wypłynąć z niego samo, lub inaczej sam musi zatwierdzić co może mu się podobać. Jak wiemy hobby może być wszystko, a tutaj odnośnik do kilku ciekawych hobby . Ten link jest tylko ukazaniem, że może być nim wszystko a inne hobby to np.
  • Fotografia, a dziś jeszcze prościej możemy bez większej trudności dzielić się naszymi zdjęciami z innymi. Jak pisałem w poprzednim wpisie o blogach, założyć foto bloga.
  • Gra na komputerze... to hobby też jest, oczywiście w mojej ocenie gra w MMO jest nieco lepsza niż ot takie granie bo daje nam kontakt z ludźmi z którymi możemy później nawiązać znajomość poza grą, a często są to interesujący ludzie. Poznałem takich z mikronacji (pozdrawiam. "Józefa", "Gaspara", "Davida" i innych.)
  • Granie w gry towarzyskie jest jednym ze starszych hobby, choć jest ono bardziej rozbudowane w większych miastach. Takie klasyki jak Magic: The Gathering, Warhammer 40k lub fantasy, sesje RPG etc. Są to naprawdę fajne hobby lecz wymagają inwestycji, wychodzą nowe edycje, które później wypierają stare. 
  • Pisanie bloga, to też jest hobby, lecz nie każdy lubi pisać, ale to jak z hobby jednemu się podoba innemu już nie. Pisanie bloga, mikrobloga, prowadzenie własnej strony w ramach bloga. Tutaj mam na myśli postawienie strony zamiast zwykłego bloga.
  • Każda czynność jaka jest budująca i sprawia nam przyjemność, w sumie człowiek to odkryje co lubi a co nie.
Nie chcę pisać, jak znaleźć hobby bo w sumie, sam nie wiem jak znalazłem. Róbmy różne rzeczy i zobaczymy jak kogoś motoryzacja nie interesuje to wiadomo, że nigdy to nie będzie .... nigdy to może nie ale na pewno, w obecnej chwili nie będzie to dla niego dobre hobby. Jak ktoś nielubi czytać książek to nie będzie ich czytał i tak dalej. 
Warto próbować, porównywać, zawsze się coś znajdzie.
Jest jedno ALE, przy próbach poszukiwania hobby warto aby na pierwszy ogień nie iść w hobby drogie, tj. takie które będzie na start wymagało inwestycji sporych sum.
Patrzmy na Warhammera którego wymieniłem, podręcznik dla konkretnej nacji to koszt ok. 90 zł.
Do tego dodajmy jeszcze starter, zestaw na SAM start którym dużo nie ugramy to kolejny koszt ok.300 zł. To nam razem daje prawie 400 zł. Nie zniechęcam, sam dawno temu grałem w Warhammera tylko zaznaczam koszty.
A z Magic: The Gathering to w ok. 80 zł można kupić dobry zestaw kart z możliwością zbudowania własnej talii na start lub z ok. 50 zł, można gotowy starter nabyć.

piątek, 1 maja 2015

Gothic 1, 2 i NK - Gry

Dzisiaj tak o grach, ostatnio pisałem o mikronacjach, to dziś postanowiłem postawić na starą, dobrą, serię.
A jest to Gothic. Zapewne każdy z nas miał przyjemność zagrać w Gothica. A jak miał, to mam nadzieję ,że 1 lub 2 (najlepiej z Nocą Kruka).

Fabuły nie chcę spisywać, jak by ktoś nie miał tej przyjemności grania. Ale do czego zmierzam.
Ostatni Gothic w którego grałem to część 3. Później już odpuściłem.

Gothic 1 i 2 NK w moim mniemaniu są doskonałym przykładem na stworzenie:

  • Cudownego świata - mimo lat świat jaki powstał jest piękny, ciekawy, pełen niespodzianek. Ale niestety... mały. Lecz mimo wszystko wykorzystany całkowicie np.w Gothic 2 chodząc po Khorinis po mieście, po lasach, możemy widzieć żywy świat. Jak na tamte lata jest to rozwiązanie bardzo cieszące oko. 
  • Klimat - Nigdzie indziej nie odnalazłem takiego klimatu jaki zrobił Gothic, zmieszania świata fantasy z delikatnym średniowieczem. 
  • Bohater - Praktycznie nie znamy go, może nim być każdy z nas, Bezimienny od początku od kiedy zaczyna przygodę nigdy nie ujawnia się tzn. nikt nie chce go poznać. Daje nam to przeświadczenie, że bohaterem nie jest cudowne dziecko tylko zwykły szary człowiek.
  • Środowisko - No wiemy ,że Gothic do Nocy Kruka ma swoje lata, lecz mimo wszystko mamy wrażenie żywego miasta. Nie jest to Skyrim, ale kowal kuje broń, mieszczanie rozmawiają sobie, a nocami w tawernie przesiadują. Interaktywność jest ograniczona, tj. są elementy które coś nam dają np. możemy wykuć miecz ale jak bd. ostrzyć go to nic nam to nie da, poza tym, że coś robimy.
  • Lokalizacja - Poza Skyrim (ale to współczesność) nie spotkałem nigdy tak dobrze spolonizowanej gry, no ok. Max Payne był też ale nie o nim mowa. Gothic zasługuje na uwagę bo jednak jako gra przygodowa z el. RPG spolszczenie jest znakomite, dziś może to już nie robi takiego wrażenia, ale dawniej przyjemnie słuchało się rozmów po PL postaci jakie spotykaliśmy.
Tak mało opisałem bo chcę przejść do czegoś co widziałem dawno temu.

Parę lat temu, kiedy to Morrowind i Gothic 1 wyszedł było porównanie w gazecie, chyba Play. Stare dzieje.
Nie pamiętam wszystkiego co było, a gazeta pewnie już dawno została wyrzucona. Szkoda. 
Wtedy nie zgadzałem się z takim porównaniem.
Gothic i Morrowind.
Gothic - gra liniowa, pierwsza część bardziej wyglądała mi swego czasu na grę przygodową niżeli na RPG z prawdziwego zdarzenia. Świat zamknięty, do eksploatacji się nie za bardzo nadający, bo mały. A szybko go poznajemy kiedy w Starym Obozie poprosimy ,że chcemy dołączyć do Obozu na bagnie a później wrócimy i powiemy to samo ws.Nowego Obozu szybko i zdobędziemy doświadczenie i zwiedzimy kawałek mapy. Liniowość, i poziom trudności, tak... jak pierwszy raz grałem w Gothica to była gra ciężka, nie umiemy nic, ani walczyć mieczem, ani nie mamy dużo życia tj. "punktów trafień". 

Morrowind - Jest nieliniowy co na wstępie odróżnia, od Gothica. Co poza tym idzie jest RPG w pełni tego słowa znaczeniu, tworzymy postać, rozwijamy umiejętności przez ich używanie.(W Gothic mamy nauczycieli i punkty doświadczenie). Ogromny świat do eksploatacji, pełno różnych stworzeń, bandytów, postaci które spotykamy, każda jest inna. Kiedy pierwszy raz grałem w Morrowind byłem zachwycony grafiką, ścieżką dźwiękową, dla mnie samą przyjemnością było, a nawet jest po dziś dzień zwiedzanie tego świata.

Porównując. Nie da się, to dwie inne gry. Gothic jest wg. mnie bardziej grą przygodową z elementami RPG, niż samym RPG-iem. Co nie jest złe, bo gra jest genialna, świetna, znakomita i nie starzeje się. Ma swoje wady. Między innymi:
  • Problemy z optymalizacją, są miejsca zazwyczaj tunele gdy gra działa wolniej, to wina optymalizacji.
  • Dziury, no można wypaść ale to trzeba się postarać lub mieć farta. Wchodząc z boku w ściany czasem możemy przejść przez nie, przez drzwi.
  • Celowanie, czasami automatyczne namierzanie sprawia problemy np. dziś jak walczyłem ze smokiem i przyzwałem szkieleta i golema, Bezimienny namierzał mi szkieleta a nie smoka. Ale udało mi się pomachać myszką i namierzył smoka. Jak już namierzymy to nie zgubimy go.
  • Jeżeli idziemy z kimś na misję typu z pkt. A do B i zgubimy się (idąc za kimś kto nas prowadzi) to niestety on teleportuje się do pkt. B i tam go spotkamy.
Na razie mimo lat na Gothicu tylko te 4 co wypisałem dały mi się we znaki. No to za dużo powiedziane. Ale doświadczyłem. Nie utrudniają, nie przeszkadzają aż tak bardzo ale czasem wkurzają. 

Kończąc wpis. Zastanawiam się nad dodawaniem zdjęć na bloga. 
Oceniając, jak bym miał wystawić ocenę od 0 do 10

Gothic 1 ,Gothic 2 i Gothic 2 Noc Kruka otrzymały by 9.5 na 10.

P.S
Niestety Gothic 3 już taki nie był, kiedy grałem w niego miałem wrażenie, że to zupełnie inna gra, Bezimienny jakiś taki inny, świat taki kolorowy bardziej, ładny. Była to inna gra, a na początku jak zaczynaliśmy było łatwo walczyć z Orkami, dawniej tj. Gothic 1, 2 i NK na początku mogło nas zabić wszystko co spotkaliśmy (poza owcą i chrząszczem). 

sobota, 4 kwietnia 2015

Vallheru - czyli cofamy się ,renesans i tak dalej.

Witajcie, dziś zajmiemy się nieco innym tematem.

W roku 2006 tak w grudniu bardziej byłem uczniem 6 klasy szkoły podstawowej (To były piękne dni... jak szybko to zleciało.) i niewiem jak na Vallhera trafiłem.

Do rzeczy.

Vallheru to nazwa gry a dokładniej silnika ,napisanego przez Polaka w PHP, którego celem była prosta edycja by bez znajomości programowania można było pozmieniać wszystko i na jego podsatwie zrobić własną grę.

Vallheru to gra tekstowa, turowa uruchamiana przez przeglądarkę. Aby ukazać jakie są jej wymagania powiem tak, wystarczy dobra przeglądarka czy na IE6 by ruszyło wydaje mi się ,że tak choć na IE6 grałem w 2006 roku w lekko zmodyfikowane silniki więc dziś wydaje mi się ,że mogły by być problemy.

W roku 2015 najpopularniejszą grą na tym silniku jest Amorion posiada ponad 1500 zrejestrowanych użytkowników a teraz kiedy piszę ponad 50 jest online (w tym ja :P )

Oprócz Amorion jest jeszcze Smocza Dolina, grałem jeszcze w gimnazjum dziś no... jest to dalej fajna gra lecz silnik jednak nieco zmodyfikowany nie to samo co orginalny gdzie poziom można było nabić na różne sposoby, teraz zrobiono bardziej pod fabularny styl gry niżeli mechaniczny.

Inne gry są lecz nie są tak popularne, kiedy patrzyłem po topliście jednej (swego czasu było dużo gier teraz na Vallherach było coś koło 21 pozycji) Chyba na 3 pierwszych jeżli dobrze pamiętam byli ludzie reszta była pusta.

Vallheru ok, ale o co biega ?

Więc w grze na silniku Vallheru potocznie sama nazwa Vallheru na grę, tworzymy postać wybieramy Rasę, klasę, wyznanie, płeć później rozdajemy punkty na siłę, zręczność, kondycję, szybkość, inteligencję i siłę woli. Każda rasa posiada swój modyfikator np. człowiek ma +2.5 do każdej statystyki a elf do siły ma mniej etc.

Są 3 style gry
Fabularny - gramy raczej dla fabuły jej rozwinięcia etc.
Mechaniczny - wbijamy lvl, rozwijamy postać, handlujemy i tak dalej.
Fabularno-Mechaniczny - oba style (preferuję)

Co mogę jeszcze dodać, silnik Vallheru jest darmowy i otwarty na jego podstawie powstało wiele modyfikacji np. Smocza Dolina jest takim.

Gram od 2006 ale z wieloma przerwami i to serio długimi. Na przestrzeni tych 9 lat wiele gier upadło, a te co jeszcze nie upadły są wyludnione.

Vallhera przeżywają swój renesans, jednak wyobraźnia jest więcej warta niż piękna grafika, ale brak ducha. Taki World of Warcraft, jest ładny, fajny, grywalny jednak moim zdaniem brakuje mu ducha, co z tego ,że wszystko widzimy, jak nie musimy sobie tego wybrazić, oraz interakcja z innymi. W Vallherach opisujemy wszystko, co robimy, co myślimy, to jest jak pisanie opowiadania przez 2 osoby. Zwie się to sesją, osoby co jeździły na zloty fanów fantasy mogą to określenie kojarzyć, a Ci co nie, to już wytłumaczę.

Sesja to odgrywanie naszej postaci, zazwyczaj najpierw pytamy się czy dana osoba jest chętna jak tak, to ustalamy co i jak. Miejsce, czas akcji etc. Później zaczynamy.
Jak ja zaczynałem pisać to było tak.
W gwiazdkach opisywaliśmy czynność *Matas pisze wpis, drapie się po głowie. Pochwili gdy kończy wysyła go*
A słowa, od tak. *Matas napisał wpis, wysłal go na bloga, wstał i podszedł do osoby stojącej obok i powiedział* Jest już nowy wpis *Poczym wrócił, usiadł przed Makiem i dał wpis na Twittera*

Jak pisałem renesans jest w Vallherach ale napewno nieprzyniesie on tego co było dawno temu. Wiele krain, bardziej lub mniej zaludnionych. Ja pamiętam tego klasyka, czarne tło, smok na stronie głównej, w sumie jak bym mógł tzn. chciał :D spróbował bym go odratować, postawić na serwerze czysty silnik, klasycznego, pierwszego Vallhera, niech wszyscy wiedzą jak wyglądała matka przed wydaniem wszystkich swych dzieci.

To chyba tyle, niewiem czy coś jeszcze tutaj napisać, zainteresowanych zapraszam link do Amoriona jest w tekście. A jak chcesz coś innego poszukaj w google.
Toplista Vallherów,
Vallheru,
I tak dalej, lecz wątpię by się coś fajnego i nowego znalazło.

Pozdrawiam i,

Spokojnych, pogodnych, miłych, fajnych i mniej komputerowych :D Świąt Wielkanocnych :3